Organizacja powstała w latach 80-tych XX wieku i rozprzestrzeniła się na 50 państw. Jest to również nazwa ogólnoświatowego ruchu ludzi świadomych, czerpiących z bogactw regionalnej roślinności, pielęgnujący tradycyjne receptury, zwyczaje.

Czara goryczy

Dlaczego ludzie podróżują? Najczęściej dlatego, że chcą poznać inne kultury, zobaczyć krajobrazy odmienne od tych, gdzie żyją. Pobudek może być więcej, ale te są najczęstszymi powodami tego, że człowiek rusza i pokonuje często tysiące kilometrów, aby coś zobaczyć i przeżyć.

Zajeżdżając do Rzymu spodziewa się spotkania z historią sprzed kilku tysięcy lat. Piękne zabytki, unikalne – kolebka nowożytności. Włochy słyną również z bardzo dobrej kuchni. Jej śródziemnomorski charakter, lekkość, ma wielu fanów na całym świecie. Zwiedzając Włochy wraz z wyjątkowymi zabytkami psuje coś ten obraz. Bardzo popularne bary sieciowe, rodem ze Stanów Zjednoczonych, serwujące wszędzie to samo. Te same odgrzewane bułki wraz z kotletami i frytkami.

Ta właśnie sieciówka powstała obok Schodów Hiszpańskich w Rzymie, była kroplą przelewającą czarę goryczy i impulsem do powstania organizacji chroniącej regionalne produkty i potrawy.

Slow Food

Organizacja powstała w latach 80-tych XX wieku i rozprzestrzeniła się na 50 państw. Jest to również nazwa ogólnoświatowego ruchu ludzi świadomych, czerpiących z bogactw regionalnej roślinności, pielęgnujący tradycyjne receptury, zwyczaje.

Przyzwyczailiśmy się przez ponad 20 lat, że mamy na wyciągnięcie ręki najróżniejsze, egzotyczne produkty. Nikogo nie dziwi widok awokado, ananasów, liczi, mango i wielu innych owoców i warzyw nie występujących w naszym klimacie. Co więcej, nie dziwi również widok pomidorów, sałaty, ogórków, rzodkiewek w czasie, gdy w naszym regionie jest zima. Bardzo wiele produktów dostępnych jest przez cały rok, różnią się tylko ceną, bo poza sezonem są znacznie droższe.

Zobacz również:  Zdrowa dieta z dostawą do domu

Slow food to idea życia zgodnie z naturą, jej naturalnym rytmem pór roku, a przez to korzystanie z dostępnych w danym sezonie produktów. Wielu badaczy twierdzi, że ma to wpływ na ludzkie zdrowie, bo człowiek żyjący od wieków w danej szerokości geograficznej, jest przyzwyczajony do tego rytmu i produktów występujących o określonych porach.

To również ochrona lokalnych producentów, bo w dobie globalizacji zagraniczna konkurencja mocno depcze im po piętach oferując tańszy towar i znacznie gorszej jakości. Przykładem może być tzw. chiński czosnek, który może leżeć miesiącami w temperaturze pokojowej i nie będzie kiełkować, bo jest tak nafaszerowany środkami chemicznymi i naświetlany, że zabito tam wszelkie życie. Czosnek, który jest podstawowym, naturalnym antybiotykiem Polaków, nie ma nic wspólnego z polskim czosnkiem. Na szczęście wzrasta świadomość konsumentów, którzy wybierają lepszy produkt, nawet jeśli jest znacznie droższy.

Lokalnie

Cieszy to, że konsumenci coraz bardziej interesują się tym, co mają na talerzu. Wśród wszechobecnej na półkach sklepowych “paszy”, która robi w organizmie więcej złego niż dobrego, głosują własnymi pieniędzmi, wybierając produkty wartościowe.

Ideę podchwyciły również różne bary i restauracje. Chociaż w wielu z nich można spotkać egzotyczne dania, to jednak bardzo wiele z nich wyspecjalizowało się w kuchni lokalnej, bazującej na produktach świeżych, dostępnych w danym sezonie.

Białystok ma również takie lokale, gdzie można bardzo smacznie zjeść. Wszelkiego rodzaju bistra i restauracje bazujące na produktach sezonowych, zazwyczaj mają krótką kartę dań, ale możemy być wtedy pewni, że dostajemy potrawy pełnowartościowe i świeże, bo przy takim menu nie ma potrzeby mrożenia, gdyż wszystko schodzi na bieżąco. Dania Slow Food serwuje w Białymstoku Restauracja Forma, więcej informacji znajdą Państwo na ich stronie internetowej.

Konsument ma bardzo dużą moc. Głosuje własnymi pieniędzmi, wybierając takie a nie inne rzeczy i miejmy nadzieję, że producenci żywności będą musieli liczyć się z tym finansowym argumentem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here