Wyjazd na snowboard z dzieckiem. O czym musisz pamiętać?

Wyjazdy z dzieckiem na snowboard niosą za sobą same korzyści – wspólnie spędzony czas wzmacnia więzi rodzinne i pozwala zbudować zaufanie. Snowboard jest pasją, która nie tylko może dać piękne wspomnienia, ale i zaowocować w przyszłości nowymi przyjaźniami. Jazda na desce zapoczątkowana już w dzieciństwie pozytywnie wpłynie na kondycję malucha i zaszczepi w nim nawyk aktywnego spędzania każdej wolnej chwili. Choć widok trzylatka na stoku nie należy do rzadkich, jazda na desce wymaga szczególnie rozwiniętej koordynacji, więc warto wstrzymać się z pierwszym wyjazdem jeszcze przez dwa lata. Podpowiadamy, jak przygotować się do tej wyprawy.

Przed wyjazdem na snowboard zadbaj o kondycję dziecka

Jazda na desce snowboardowej to doskonały pomysł na ferie zimowe. Aby dziecko nie wróciło z nich z bolesną kontuzją, trzeba jednak wcześniej zadbać o jego formę. Mało aktywny malec będzie bardziej narażony na przemęczenie i urazy, dlatego co najmniej na miesiąc przed wyjazdem warto wprowadzić regularną aktywność fizyczną. Basen kilka razy w tygodniu i codzienna gimnastyka dodadzą energii, a także odpowiednio przygotują mięśnie do wytężonej pracy. Kwadrans ćwiczeń powinien obejmować pajacyki, skakankę i przysiady. Zachęć również dziecko do całorocznej aktywności, która wzmocni jego kondycję i odporność, a jednocześnie stworzy alternatywę dla popołudni spędzanych przed telewizorem lub komputerem. Dzięki temu dziecko nie tylko będzie się lepiej rozwijać, ale też będziecie mogli pozwolić sobie na spontaniczne wypady na stok, gdy tylko trafi się ku temu okazja. Codzienne spacery, jazda na rowerze czy szaleństwo na placu zabaw nic nie kosztują, a pozwalają utrzymać doskonałą formę.

Pora na odpowiednie dodatki i wyposażenie

Rzeczy takie jak sprzęt i strój snowboardowy warto kupić z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Dziecko, zakładając buty snowboardowe na próbę w domu, zyska czas na oswojenie się ze sztywną cholewką, więc ustrzeże się przed niespodziewanym dyskomfortem na stoku. Powodem, dla którego buty snowboardowe lepiej zakupić niż wypożyczyć, jest fakt, że oferowane w wypożyczalniach obuwie często ma deformacje, które negatywnie odbijają się na komforcie jazdy.

Jazda nie może się też obyć bez specjalnych wiązań umożliwiających osadzenie buta w desce, która powinna zostać dobrana przy uwzględnieniu wagi. W poszukiwaniu idealnej długości deski, zastosuj prosty przelicznik: waga w kilogramach – 20 + 100 – tak dobrana deska zapewni początkującemu snowboardziście najlepszą zwrotność i równowagę. Przykładowo: dla dziecka ważącego 21 kilogramów, idealna będzie deska długości około 101 cm. Tak krótkie deski dla maluchów ma w swojej ofercie firma Burton, współpracująca z niektórymi szkółkami dla dzieci. Marka, poza atrakcyjnym dla juniorów designem, stawia na specjalnie wyprofilowany kształt, który ułatwia manewrowanie.

Jednym z ważniejszych i obowiązkowych elementów dla małego snowboardzisty jest także kask. Dzięki niemu żadna wywrotka nie nie skończy się urazem głowy. Prawidłowo dobrany nie będzie się zsuwać na oczy ani uciskać delikatnej główki. Aby dobrze zdjąć miarę, zaleca się objąć główkę centymetrem krawieckim na wysokości jednego centymetra nad linią brwi i porównać wynik z tabelą producenta. Jeśli model kasku nie posiada ocieplanej wyściółki, należy dokupić kominiarkę, która zabezpiecza delikatne okolice głowy przed śniegiem i mroźnym powietrzem, a jednocześnie pozwala skórze oddychać. Kiedy zabawa na stoku dobiega końca, przychodzi pora, aby zdjąć kask i kominiarkę i ubrać czapkę. W jej przypadku nie musisz przejmować się zastosowanymi materiałami.

Dla ochrony oczu przed jaskrawym słońcem, a w konsekwencji zapobiegania zderzeniom na stoku, nieodzowne są gogle, które powinny zgrywać się swoimi oprawkami z wyprofilowaniem w kasku i umożliwiać przypięcie ich elastycznego paska do klamry umiejscowionej na tylnej ściance skorupy. Gogle chronią oczy przed potencjalnymi zranieniami, stanowią nieprzeniknioną barierę dla zimnego wiatru i osłaniają je przed jaskrawym słońcem. Wybierz model z powłoką chroniąca przed promieniami UV i z warstwą AntiFog, która zapobiega parowaniu szkieł i w ten sposób dba o bezpieczeństwo. Zaopatrz też swoją pociechę w ciepłe, miękkie rękawiczki wykonane z wodoodpornych materiałów – odmrożenia dłoni na stoku to częstszy problem niż mogłoby się wydawać, a wilgotne tekstylia zupełnie nie zabezpieczają ich przed zimnem.

I wreszcie – dobierz odpowiedni strój na deskę

Bazę stroju na deskę powinna stanowić bielizna termiczna. Ponieważ tego rodzaju koszulka czy legginsy odprowadzają pot z powierzchni ciała do wierzchniej warstwy ubrania, malec unika drastycznego wychłodzenia organizmu wynikającego z mokrej i przyklejonej do ciała odzieży. Najlepiej sięgać po modele bezszwowe – dopasowują się do ciała jak żadne inne i z uwagi na brak metek i nici nie wywołują podrażnień. Rozmiar bielizny powinien być dobrze dobrany, gdyż w przeciwnym razie będzie powodować otarcia lub zakłóci płynność ruchów. Bawełniane skarpetki błyskawicznie nasiąkają potem, dlatego zostaw je w szafie i wybierz modele funkcjonalne, które zapewnią stopom oddychalność, a ich fason dodatkowo wesprze stopy dziecka.

Ocieplenie to warstwa, która ma zapewnić komfort cieplny i przekazać zebraną wilgoć do ubrania wierzchniego. W tej roli równie dobrze, co miękki polar, sprawdza się elastyczna, streczowa bluza. Jeśli brak w niej wysokiej stójki, przydatna będzie bandanka pod szyję wykonana z technicznych materiałów. Zwykły szalik się tu nie sprawdzi, gdyż nie dość, że może w każdej chwili się rozwinąć i zagrozić bezpieczeństwu, to i w okamgnieniu zawilgotnieje.

Założone na wierzch spodnie i kurtka (lub kombinezon) powinny mieć wodoodporną membranę, która zabezpiecza przed przewianiem i przenikaniem pod ubranie wilgoci ze śniegu lub deszczu. Ogromne znaczenie dla komfortu małego snowboardzisty mają klejone szwy i fartuch przeciwśnieżny, które chronią przed wnikaniem śniegu za koszulę czy spodnie nawet podczas wywrotek. Niezbędne są też odpowiednie parametry techniczne, takie jak oddychalność i wodoodporność – im wyższe, tym dłużej utrzymują ubranie w suchości. Minimum stanowią wartości na poziomie 5000, zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku.

Dobry nastrój w pakiecie

Jazda na desce snowboardowej to przede wszystkim wyśmienita zabawa. Aby dodać jej nieco smaku, warto spakować w kieszeń dziecka batonik, by w razie potrzeby błyskawicznie uzupełniło energię. Przy tak surowej pogodzie pragnieniu zaradzi ciepła herbata z termosu. Nawet w sytuacji, kiedy wokół panuje mróz, nie należy zapominać o kremie z filtrem UV. Na dobrze nasłonecznionych stokach buzia małego snowboardzisty jest szczególnie narażona na podrażnienia wywołane działaniem promieni słonecznych, więc nie obejdzie się bez rozprowadzenia na skórze cienkiej warstwy kremu z filtrem.

Jeśli jesteś zapalonym sportowcem amatorem i chcesz pogłębić wiedzę i umiejętności z fascynującego Cię snowboardu, narciarstwa czy kolarstwa, koniecznie zajrzyj na blog Lulagoga.pl.

Źródło zdjęć: shutterstock.com, foter.com, pixabay.com

Może to Cię zainteresuje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *