Poradzenie sobie z pandemią wirusa COVID-19 wymaga nadzwyczajnych i zdecydowanych działań, które mają bezpośredni wpływ na działanie wielu branż. Oczywiście jak w przypadku każdego kryzysu mamy zarówno wygranych jak i przegranych.

Wydawałoby się, że zamknięcie ośrodków sportowych, siłowni oraz konieczność ograniczenia spotkań negatywnie wpłynie branżę fitness w Polsce i na świecie. Czy jednak rzeczywiście nic nie można z tym zrobić? Jak być wygranym w branży fitness w dobie globalnego kryzysu? Odpowiedź nasuwa się sama – trzeba uciec do cyfrowego świata. Siedząc w domu, często pod kwarantanną czy nadzorem epidemiologicznym zwiększamy czas poświęcany na buszowanie po internecie i serwisach społecznościowych. Właśnie dlatego te kanały należy wykorzystać, aby przetrwać najbliższe miesiące.

Drogą ku temu jest przede wszystkim edukacja. I nie tylko chodzi o to jak uchronić się przed wirusem, ale w szczególności wiedza jak zadbać o swoją kondycję i zdrowie nie opuszczając domowych pieleszy. Stara prawda mówi, że tam gdzie zasoby są ograniczone rodzi się kreatywność. Dlatego podpowiedzi jak przygotować pożywny posiłek z podstawowych składników lub jak ćwiczyć przy pomocy wyłącznie krzesła są contentem, który ucieszy odbiorców. „Z powodu pandemii widać wzrost zainteresowania kalisteniką, czyli ćwiczeniami wykorzystującymi nasz własny ciężar ciała. W domu nie mamy prywatnych siłowni, hantli czy innego specjalnego sprzętu. Dlatego podstawowe ćwiczenia kalisteniki są świetnym rozwiązaniem dla osób, które nie wychodząc z domu chcą utrzymać swoją formę” – komentuje Jacek Gadzinowski, influencer, trener personalny i ambasador aplikacji Podioom dla trenujących oraz trenerów.

Oczywiście jak każde ćwiczenie należy je odpowiednio wykonać i do tego niezbędna jest wiedza oraz doświadczenie instruktora. Ograniczenie kontaktu z trenerami personalnymi jest największym obecnie wyzwaniem dla branży fitness. Aby pokonać tę przeszkodę trenerzy wykorzystują nowe technologie w postaci wideo czy live streamingów. Coraz częściej za pomocą komunikatorów społecznościowych z obsługą formatów wideo przeprowadzają treningi zdalnie – bacznie obserwują ćwiczących i na bieżąco podpowiadają im co mogą poprawić. „Widzimy co pandemia wirusa COVID-19 zmienia w przyzwyczajeniach dotyczących aktywności fizycznej naszych klientów. Dlatego aktywnie działamy i rozwijamy naszą aplikację, aby dostosować ją do potrzeb zarówno trenerów personalnych jak i osób ćwiczących. Dodajemy między innymi funkcje ułatwiające prowadzenie treningów online czy dzielenie się niezbędną wiedzą” – mówi Bartłomiej Świercz, CEO Podioom.

Zobacz również:  Jak pozbyć się zakwasów?

Oczywiście wcześniej czy później pandemia zostanie pokonana. Jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć czy branża fitness wróci do stanu sprzed COVID-19, a jeśli tak, to ile to zajmie. Być może treningi w domu z trenerem poza siłownią będą trendem na najbliższe miesiące. Inne zakończenie przewiduje, że po skończonej pandemii tłumnie ruszymy na siłownie, a trenerzy personalni będą mieli pełne ręce roboty. Jedno jest pewne: niezależnie od rozwoju sytuacji świadomość na temat zdrowego trybu w życia w społeczeństwie jest tak duża, że branża fitness przetrwa ten trudny okres. Zwłaszcza, że bardzo szybko adaptuje się do nowych warunków.

Ostatnia aktualizacja

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here